Sprawdź to zanim kupisz mieszkanie od dewelopera!

Wreszcie nadchodzi ten moment. Stresujący jak oglądanie meczów polskiej reprezentacji. Wyczekiwany jak wpływ pensji na konto. Wymarzony jak zwrot nadpłaty ze skarbówki albo jak weekend po ciężkim tygodniu pracy. Moment, w którym decydujesz się na kupno własnego mieszkania. Przeglądasz oferty wszystkich nowych osiedli w okolicy, porównujesz. Wreszcie wybierasz to jedno jedyne mieszkanie, które na obrazkach wydawało się być takie przestronne, piękne, duże.

Fundamenty rosną, potem ściany, wreszcie pierwszy raz wchodzisz do wymarzonego mieszkania, a ono… taki małe. Dwie kanapy? Zapomnij! Stół jadalny? Tak, ale na dwie osoby, a nie cztery. Pokoje dziecięce? Wybieraj między szafą a łóżkiem.
Dlaczego tak się stało? Przecież na rzutach wszystko się mieściło!

Dlaczego na rysunku od dewelopera mieszkanie wyglądało na większe?

Jak to się stało, że na rzutach było tak dużo przestrzeni pomiędzy meblami, a w rzeczywistości ledwo da się przejść pomiędzy stołem a kanapą? Otóż całkiem prawdopodobne, że deweloper przygotowując ładne, kolorowe rzuty mieszkań, zmniejszył meble tak, aby mieszkanie sprawiało wrażenie większego niż w rzeczywistości. Zaburzone proporcje pomiędzy wymiarami mebli a pomieszczeń sprawiają, że kupującemu intuicyjnie wydaje się, że mieszkanie, które ogląda na papierze jest większe niż w rzeczywistości.

Wprawne oko architekta zazwyczaj od razu wychwyci, że coś może być nie tak, i że należy sprawdzić gabaryty. Jednak większość ludzi nie jest przecież zawodowo związana z budownictwem lub projektowaniem, a mieszkanie kupuje raz w życiu. Niestety na tej niewiedzy żerują niektórzy deweloperzy. Rzadko przecież zdarza się, że nabywca jeszcze przed zakupem mieszkania udaje się do architekta po poradę. Najczęściej projekt wnętrz zamawia się już po sfinalizowanym zakupie, i dopiero wtedy inwestor dowiaduje się, że mieszkanie nie do końca będzie wyglądało, tak jak to sobie wyobrażał.

Jak często zdarza pomniejszanie mebli przez dewelopera?

Ano często. Ale nie zawsze. Przygotowując materiały do tego artykułu przeanalizowałam kilkanaście mieszkań, zaprojektowanych przez różne pracownie, dla różnych deweloperów. Moje wnioski? Duże, znane i cenione pracownie architektoniczne, projektujące dla deweloperów o uznanej marce, nie przekłamywały rysunków, i nie stosowały sztuczki z pomniejszaniem mebli. Z drugiej jednak strony, niestety, ale nie musiałam szukać zbyt długo, żeby znaleźć przykłady używania w projektach rażąco niewielkich mebli, zaburzających obraz rzeczywistych wymiarów mieszkań.

Kto jest odpowiedzialny za pomniejszanie mebli?

Odpowiem klasykiem: to zależy. Bardzo chciałabym wierzyć w to, że to nie architekci przekłamują rysunki mieszkań. Że dzieje się to dopiero na etapie opracowania folderów reklamowych przez dewelopera. Zapewne prawda leży gdzieś pośrodku, i niestety ale są też pewnie tacy architekci, którzy pod naciskiem zleceniodawców stosują takie praktyki.

Skąd takie zjawisko?

Ta psychologiczna rozgrywka pomiędzy deweloperem a kupującym, to efekt ciągle wzrastających cen za metr kwadratowy mieszkania. Nieruchomości drożeją z kwartału na kwartał. Nawet pandemia zatrzymała ten wzrost jedynie na chwilę. Zjawisko to powoduje, że ludzi stać na coraz mniejszy metraż mieszkania.

Szalejącym cenom niestety zazwyczaj wcale nie towarzyszy poprawa jakości budowanych nieruchomości. Wręcz przeciwnie, deweloperzy uciekają się do nieczystych zagrań, żeby sprzedać to co wybudowali, i jak najwięcej na tym zarobić. Jedną z takich sztuczek jest właśnie optyczne zwiększanie metrażu mieszkania na rzucie.

Jak sprawdzić czy wrysowane meble mają rzeczywiste wymiary?

Przede wszystkim sprawdź, czy na rzucie, który pokazał Ci przedstawiciel dewelopera, są wrysowane wymiary pomieszczeń. Często bowiem się zdarza, że na pierwszych etapach negocjacji, przedstawiciel handlowy pokazuje ładne i kolorowe rzuty, na których jest jedynie opisany metraż, a nie ma wymiarów pokoi. Niestety nie jest to dobry znak. Może to oznaczać, że deweloper ma coś do ukrycia. Poproś wtedy o zwymiarowane rzuty.

Posiadając już zwymiarowane rzuty, zacznij od zmierzenia mebli w swoim aktualnym miejscu zamieszkania. Narysuj je na kartce papieru, w skali identycznej jak rzut, wytnij i połóż na rzucie. To pozwoli Ci mieć punkt odniesienia, dzięki któremu poczujesz skalę rysunku. Możesz także przerysować rzut nowego mieszkania w jednym z darmowych programów przygotowanych przez sklepy meblowe. W takim programie od razu możesz też „przymierzyć” meble z danego sklepu, dzięki czemu będziesz mieć pewność, że ich wymiary są prawdziwe.

Alternatywą dla powyższych rozwiązań jest pójście na konsultacje do architekta lub architekta wnętrz. Nawet jeżeli nie planujesz zamawiać projektu, warto zapłacić za poradę. Lepiej zainwestować na początku, niż pozostać rozczarowanym z kilkusettysięcznym kredytem na kilkadziesiąt lat.

SPRAWDŹ TEŻ: Jak wybrać architekta

Mój komentarz do analizy

Na grafikach możesz zobaczyć moje analizy wybranych mieszkań. Po lewej oryginalne rysunki udostępnione przez deweloperów, po prawej te same rzuty z naniesionymi przeze mnie meblami. Nie zmieniałam proponowanej przez deweloperów aranżacji, bo analiza nie miała polegać na lepszym zaprojektowaniu przestrzeni, a jedynie na pokazaniu dysproporcji pomiędzy meblami na obu rysunkach.

W niektórych przypadkach meble były mniejsze niż najmniejsze dostępne na rynku. W innych przypadkach meble o zaproponowanych przez dewelopera wymiarach były dostępne, jednak z pewnością nie nadawałyby się do wygodnego, codziennego użytku. W jednej z kawalerek kanapa, która w założeniu miała służyć również za jedyne łóżko w tym mieszkaniu, była węższa niż najwęższe dwuosobowe łóżko.

Prysznic o szerokości 75 – 80 cm jest oczywiście do przyjęcia, jednak nie można uznać, że taka szerokość jest wygodna w codziennym użytkowaniu. Podobnym przykładem jest szafa ubraniowa o głębokości 45 cm. Jest ona oczywiście możliwa do użytkowania, jednak standardowe, wygodne i pojemne szafy mają głębokość 60 – 65 cm.

Zresztą w większości przykładów miejsca do przechowywania jest rażąco niewiele. W tej kategorii ‘zwycięzcą’ jest mieszkanie z Kostuchna Park, w którym jest jedno miejsce na szafę. Mieszkańcy kawalerki muszą zmieścić wszystkie swoje ubrania, od bielizny po kurtki, w jednej szafie o wymiarach 54 x 59 cm.


Podsumowując, przed zakupem mieszkania, koniecznie należy sprawdzić czy będzie ono tak duże, jak się na pierwszy rzut oka wydaje. Zabieg z wrysowaniem na rzut pomniejszonych mebli skutecznie pomaga sprawić wrażenie, że mieszkanie jest większe niż w rzeczywistości. Żeby nie rozczarować się po odbiorze nieruchomości, lepiej przed zakupem samodzielnie dokładnie zmierzyć odległości na rzucie lub pójść do architekta po poradę.

Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
Pokaż wszystkie komentarze