Dlaczego do damskiej toalety zawsze są kolejki?

Kojarzycie taką scenę: rozpoczyna się przerwa w spektaklu w teatrze, kobiety zrywają się i biegną zająć kolejkę do toalety? Albo po seansie w kinie? Albo na przerwie w szkole?
Tak, każdy z nas zna te sceny.

Dzień kobiet to świetna okazja, żeby odpowiedzieć na pytanie: dlaczego do damskiej toalety zawsze są kolejki. Wbrew obiegowej opinii, że jest to temat marginalny, zabawny czy nieistotny, jest to coś co obniża jakość życia i sprawia niemałe kłopoty dziewczynkom i kobietom.

I jeszcze spojler:  kolejki do damskich toalet wcale nie tworzą się dlatego, że oglądamy Facebooka na telefonie albo plotkujemy.

https://www.petycjeonline.com/toalety_dla_kobiet

(Nie)sprawiedliwe przepisy?

Polskie przepisy, a dokładniej Rozporządzenie w sprawie warunków jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie, określa minimalną liczbę ogólnodostępnych toalet damskich i męskich. Ta minimalna liczba to:
– jedna miska ustępowa i jeden pisuar na 30 mężczyzn;
– jedna miska ustępowa na 20 kobiet.

Żeby było łatwiej porównać umówmy się, że projektujemy toaletę dla 60 mężczyzn i 60 kobiet.
W takim przypadku mężczyźni dostają 4 ‘oczka’ (w języku architektów ‘oczko’ to pisuar lub miska ustępowa), a kobiety jedynie 3.

Wynika z tego, że przepisy ciut faworyzują panów, dzięki czemu ci szybciej załatwiają swoje potrzeby. Naturalnym odruchem wydawałoby się zrównanie w przepisach minimalnej liczby ‘oczek’ dla pań i panów. Ale przepisy to wcale nie jedyna prawidłowa odpowiedź na tytułowe pytanie.

Dlaczego sprawiedliwie nie znaczy po równo

Zrównanie liczby toalet damskich i męskich jedynie odrobinę poprawi sytuację, ale wcale nie rozwiąże problemu. Dlaczego? Oto powody, dla których kobiety powinny mieć do dyspozycji zdecydowanie więcej toalet:

  • Kobiety mają mniejszą pojemność pęcherza.
  • Kobiety osiem razy częściej chorują na schorzenia układu moczowego.

Z biologicznymi uwarunkowaniami ciężko dyskutować. Mniejszy pęcherz oznacza częstsze wizyty w toalecie.  Do tego choroby układu moczowego – nic przyjemnego, za to kolejna przyczyna, dla której trzeba odwiedzić toaletę. Już same biologiczne i medyczne względy powinny decydować o zmianie przepisów i zwiększeniu liczby ustępów. Ale to nie wszystko!

  • Kobiety korzystają z kabin, a nie pisuarów.

Zdjęcie i założenie spodni, szarpanie się z rajstopami – to wszystko zajmuje czas. Owszem, pewnie tylko jakieś kilkanaście sekund, ale przemnożone przez 30 kobiet w kolejce i zsumowane odpowiednio wydłuża czas korzystania z toalety.

  • Kobiety częściej sprawują opiekę nad dziećmi i osobami starszymi lub niepełnosprawnymi, i pomagają im w korzystaniu w toalety.

To kobiety, zarówno zawodowo, jak i w ramach więzi rodzinnych, częściej opiekują się dziećmi, osobami starszymi, schorowanymi, niepełnosprawnymi. I zazwyczaj pomagają im też korzystać z toalety – zazwyczaj damskiej. Osoba niesamodzielna dłużej zajmuje kabinę, przez co kolejka do toalety także się wydłuża.

  • Kobiety miesiączkują.

Zmiana podpaski, tamponu czy umycie kubeczka menstruacyjnego znowu zabiera czas. Swoją drogą tutaj świetnie widać, że osoby tworzące przepisy nie nadążają za rzeczywistością, kompletnie nie biorąc pod uwagę korzystania przez kobiety z kubeczka menstruacyjnego. Kubeczek menstruacyjny to taka miseczka w kształcie lejka, którą nosi się podczas okresu mniej więcej tak jak tampon. Krew zbiera się w tej miseczce i dlatego co jakiś czas trzeba ją opróżnić oraz umyć kubeczek. W ustępach ogólnodostępnych nie trzeba projektować umywalek w kabinach. To oznacza, że żeby umyć kubeczek trzeba wyjść z kabiny i albo, przepraszam za dosłowność, wyjść z gołą pupą, albo pobrudzić sobie bieliznę krwią. Kubeczek menstruacyjny jest aktualnie najbardziej ekologicznym sposobem radzenia sobie z objawami okresu, i nie mam wątpliwości, że będzie coraz popularniejsza w przyszłości.

Zmieńmy to!

Historia tego artykułu i petycji rozpoczęła się w momencie, kiedy opowiedziałam tę toaletową historię na moim Instagramowym koncie, w reakcji na przeczytaną książkę „Niewidzialne kobiety” autorstwa Caroline Criado Perez. Nie spodziewałam się tak fantastycznej reakcji i tylu słów wsparcia! Postanowiłam, że nie będę kolejną osobą, która narzeka na rzeczywistość i nic z tym nie robi, dlatego postanowiłam przy Waszym wsparciu postarać się o zmianę tych niekorzystnych przepisów. Zdaję sobie sprawę z tego, że nie będzie to łatwa ani szybka droga, a możliwy opór będzie spowodowany uwarunkowaniami kulturowymi. Niemniej jednak – próbować trzeba! Poniżej przedstawiam postulaty, które wypracowaliśmy wspólnie oraz wstawiam link do podpisania petycji.

  1. Zwiększenie minimalnej liczby misek ustępowych w ustępach ogólnodostępnych przeznaczonych dla kobiet do 5 na 60 osób, lecz nie mniej niż 3 na 30.
  2. Uzależnienie liczby misek ustępowych od funkcji obiektu, w którym są projektowane. Proponujemy, aby w miejscach, które charakteryzują się tym, że wszyscy niemal jednocześnie korzystają w ustępów projektować ich więcej. Takimi miejscami są np. teatr, kino, centrum konferencyjne lub szkoła – wszędzie tam z toalet korzysta się jedynie w przerwach kilkunastominutowych. Aktualne przepisy nie uwzględniają tego aspektu.
  3. Wyposażenie 10% kabin (lecz nie mniej niż jednej) w umywalki. Obecne przepisy w żaden sposób nie uwzględniają tego, że kobiety korzystają z kubeczków menstruacyjnych, które przed ponownym zaaplikowaniem należy przepłukać. Umieszczanie umywalek wyłącznie poza kabinami powoduje, że kobiety muszą rezygnować z tej metody, która jest zarazem najbardziej ekologiczną spośród dostępnych.
  4. Obowiązek wydzielenia pomieszczenia do karmienia i przewijania dzieci w obiektach usług i handlu o powierzchni użytkowej powyżej 100 m2 (a nie 1000 m2 jak obecnie), we wszystkich obiektach gastronomii z miejscami siedzącymi o powierzchni użytkowej powyżej 30m2, oraz na każdej stacji paliw (a nie tych o powierzchni użytkowej większej niż 100m2 jak obecnie). W przypadku braku możliwości wydzielenia takiego pomieszczenia w mniejszych obiektach wnioskujemy o wprowadzenia nakazu montowania przewijaka w ustępach zarówno damskich, jak i męskich.
  5. Obowiązek projektowania we wszystkich toaletach 10% kabin (lecz nie mniej niż jednej) jako kabiny o znacznie zwiększonych wymiarach. Ma to na celu ułatwienie korzystania z toalety osobom sprawującym opiekę nad dziećmi poruszającymi się w wózkach, tak aby nie pozostawiać dziecka bez opieki, tylko móc zabrać ze sobą do kabiny.
  6. Wypracowanie wraz z samorządami minimalnej liczby ustępów publicznych w odniesieniu do gęstości zaludnienia oraz stworzenie na poziomie samorządowym aplikacji z mapami z lokalizacją ustępów publicznych.
  7. Obowiązek udostępniania w toaletach ogólnodostępnych podstawowych środków higienicznych takich jak podpaski lub tampony.
  8. W obiektach usług, gastronomii oraz handlu o powierzchni użytkowej powyżej 1000 m2 zapewnienie dodatkowej toalety bez wskazywania płci.
Kliknij w baner i przejdź strony, na której jest petycja

W artykule w odniesieniu do menstruacji używam słowa ‘kobieta’ a nie ‘osoba menstruująca’ ze względu na czytelność przekazu.  
Dane liczbowe (za wyjątkiem polskich przepisów) pochodzą z książki „Niewidzialne kobiety” C.C. Perez. W tekście petycji podałam dokładne odniesienia do konkretnych źródeł i stron w książce.

Książkę “Niewidzialne kobiety” kupisz na przykład tutaj (link afiliacyjny).

Subscribe
Powiadom o
guest
2 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
Pokaż wszystkie komentarze
Adriana
Adriana
27 dni temu

Ja bym dodała jeszcze jeden punkt, strefa pisuarów powinna być osłonięta, tak aby ojciec z córką mógł swobodnie skorzystać z toalety. Narazie to matka jest skazana na zabranie córki do wc, a w sytuacji gdy są sami w miejscu publicznym decydują się z reguły na damską toaletę co nie zawsze jest miłe widziane.